Daj się w końcu wynająć ! Czyli o tym jak kontrakting zmienia rynek pracy

Szybki rozwój, wielozadaniowość, praca projektowa, oferowanie swojego know-how w ważnych dla firmy procesach „tu i teraz” bo za chwilę, za rogiem, może czekać na nas nowe zadanie, nowy projekt, nowe szanse rozwoju.

1. Skoczek czy stabilny pracownik ? 

Kiedyś to było inaczej, była „stabilizacja finansowa”,  była praca etatowa i długo, długo nic….aż w końcu to co prawie każdemu wydawało się niemożliwe znalazło urzeczywistnienie w pięknym pojęciu „ niezależności w pracy „ czyli inaczej „gig economy”.
Dziś grupa giggersów to szybko rosnąca populacja. Według wielu analiz ogromny procent pracującej populacji w USA bardzo chętnie i ambitnie angażuje się w różnym zakresie i czasie w cząstkowe prace projektowe. W samej Europie począwszy od roku 2000 liczba giggersów jest najszybciej rosnącą grupą pracowników.
Czas pandemii panującej na świecie jest dobrym momentem uzmysłowienia sobie ważnych przemian na rynku pracy, gdyż właśnie to w tym okresie tempo zatrudnienia pracowników pełnoetatowych znacznie spada.
Prognozy na nowy model pracowniczy nie są już dla nas zaskoczeniem :
– połowa dyrektorów HR światowych gigantów szacuje, że zewnętrznych zleceniodawców przybędzie i będą stanowić 20 % całkowitej liczby pracowników i dzięki temu wartość gig economy osiągnie satysfakcjonujący poziom w przeciągu niespełna 5 lat !

2.Kryzys sprzyja powiększaniu zespołów

W obecnych czasach trzeba myśleć i działać szybko i skutecznie. Jest projekt do zrealizowania, potrzebujemy ludzi, włączamy do projektu, kończymy go i przechodzimy do kolejnych zaplanowanych etapów. Nasze know-how, multitasking, dyspozycyjność i otwarta głowa na nowe rozwiązania są w cenie !

3. Na czym polega kontrakting ?

A dokładnie na tym, ze firma wynajmuje sobie specjalistów na pewien czas, nie ponosząc przy tym żadnej odpowiedzialności za zapewnienie pracownikowi tradycyjnych świadczeń , takich jak : składki Zus, zdrowotne i brak obowiązku opłacania składek na podatek PIT.

Najprostszy i najczęściej wstępujący model kontraktingu – zakładasz firmę i wystawiasz faktury.
Jeżeli ktoś chciałby doszukać się minusów takiego modelu biznesowego to oczywiście je znajdzie a są nimi m.in.: brak urlopu czy płatnego chorobowego, brak kart uprawniających do korzystania z centrów fitnessu ale jeżeli miałoby się już tak doszukiwać to znajdziemy i plusy.  Przede wszystkim nie jesteś podwładnym, pracownikiem – jesteś PARTNENERM W PROJEKCIE, nie ma szefostwa a kartę na siłownię jesteś w stanie sobie sam w pełni opłacać bo kontrakting jest bardzo dobrze płatny no i przy lepszych skillach negocjacyjnych, wywalczymy dla siebie odpowiednią liczbę dni urlopu wypoczynkowego.

4. Rynek pracy, konkurencyjność w kontraktingu

Specjaliści z różnych dziedzin zdobywają jednocześnie różnorodne doświadczenia w wielu firmach. Mogą realizować projekty dla paru firm równolegle, bądź skupić się mocno na jednym, szybko go zakończyć i zacząć realizację następnego. ELASTYCZNOŚĆ, KONKURENCYJNOŚC I NIESAMOWITE POCZUCIE WOLNOŚCI w doborze swoich partnerów biznesowych. Odchodzą w zapomnienie komentarze typu „ za szybko zmienia pracę, jest niestabilny, a my przecież potrzebujemy pracownika na długofalową współpracę”.

5. No i dochodzimy na końcu do sedna sprawy 🙂

Giggersie nie musisz przecież zakładać firmy, żeby móc wesprzeć firmę swoim know-how, zdobyć kolejne doświadczenie, nie doczekując okresu kiedy sam sobie powiesz „ chyba powinieniem zmienić pracę”. Korzystaj z platform i usług firm działających jako pośrednik, które pomogą jednej i drugiej stronie w realizacji i projektu i dostarczeniu wykwalifikowanego personelu.

Wspierajmy wspólnie rozwój gig economy i dajmy sobie sami szansę , dynamicznego zatrudnienia oraz zdobywania nowych doświadczeń !